Autor Wiadomość
Kububulba
PostWysłany: Wto 9:17, 25 Lis 2014    Temat postu:

u nas był podobny problem. Grzyb skończył się dopiero wtedy, kiedy ojciec porobił jakieś specjalne wywietrzniki w ścianach na zewnątrz domu.. Wcześniej tez było z tym dużo problemów, były kupowane różne spraye od tego, woda z domestosem i tym podobne, grzyb zawsze wracał. Teraz już nie ma po nim śladu.
Galina
PostWysłany: Śro 9:46, 17 Lip 2013    Temat postu: RDyRUKtJVO

Jay Friesen de Red Futon Films explica en su e1rticulo .Han airpecado varias herramientas en el mercado de correccif3n y acabado. First Light de Cineform ya lleva un tiempo en el mercado y LUT Buddy de Red Giant acaba de salir. Technicolor tambeden ha sacado su perfil de CineStyle para las ce1maras Canon DSLR y en su documentacif3n habla de usar la tabla LUT incluida en el post procesado del material.Lo primero, bfque9 es un LUT y cuales son los usos tedpicos?LUT significa Look Up Table (tabla de bfasqueda). Ayudare1 pensar en e9l como un sencillo problema mateme1tico: R=F+LSiendo R el resultado o lo que deseas alcanzar.Siendo F tu fuente o con lo que partes.Y siendo L tu LUT o la diferencia que se necesita para obtener el resultado desde la fuente.En todos los casos de uso del LUT, el LUT es el medio para compensar la diferencia entre el origen y el resultado. Nunca es el resultado por sed mismo. Os pondre9 un par de ejemplos simplificados:Correccif3n de ColorUn ejemplo muy comfan lo encontramos al transferir tu peledcula final a peledcula real (kinescopado). Las peledculas tienen una gran variedad de sabores y estilos. Cada estilo tiene distintos matices de color. El laboratorio de la peledcula debereda tener la informacif3n de todos esos matices o ser capaz de enviarte una prueba de la transferencia para trabajar con ella. Esto sereda tu resultado final. El colorista corrige una imagen en su monitor calibrado pero cuando se envede a transferir a peledcula, debido a esos matices de color que incorpora la peledcula fedsica no tendre1 mucho que ver con lo que el colorista pretendeda.En nuestra analogeda mateme1tica, su peledcula corregida sereda F y su peledcula transferida sereda R . c9l entonces usa la informacif3n del laboratorio de la peledcula a la que va a transferir, o el mismo crea y aplica el LUT o la L para llegar desde su peledcula corregida a la peledcula transferida y obtener el aspecto que el colorista intentaba. Tras aplicar el LUT, la correccif3n puede aparecer horrible en el monitor, pero sere1 correcta en la pelicula transferida.Calibracif3n de ColorLa otra opcif3n que podreda tomar nuestro colorista es aplicar la informacif3n de su peledcula a su monitor antes de comenzar su correccif3n de color, de modo que estare1 corrigiendo como si su peledcula ya estuviera transferida (kinescopada). Ahora se ve perfectamente en su monitor, pero si despue9s lo sube a la red o reproduce un proyecto diferente en ese monitor, no se vere1 correctamente.SumarioEl punto clave aqued es que LUT no se usa para una correccif3n creativa, se usa para corregir una diferencia entre una fuente y un resultado. En la pre1ctica con el perfil de CineStyle por ejemplo, el LUT te dejare1 ver tu material durante la edicif3n de manera me1s natural que la imagen plana y desaturada que se grabf3 originalmente. Sin embargo, es mejor quitarlo para la correccif3n final y basarse en su monitor calibrado correctamente para que te diga que color es y en ti mismo para determinar que color debereda ser. Si no se usa con cuidado, un LUT inapropiado puede arruinar el material o limitar las opciones de manipulacif3n de imagen en post-produccif3n.Nadie dice que no puedas aplicar un LUT para una correccif3n creativa pero ten en cuenta esto: si el material no este1 igualado en principio, no lo va a estar tras aplicar el LUT. Ciertamente no es lo ideal.*en todos los casos se asume que el colorista esta corrigiendo a trave9s de un monitor correctamente calibrado durante la evaluacif3n y el acabado. El LUT de ninguna manera reemplaza una calibracif3n o correccif3n de color apropiada. El LUT solo nos asiste durante este proceso*Agradecimientos para por su comentario en Twitter -29bfte ha sido de ayuda?
Aga 123
PostWysłany: Sob 22:32, 03 Gru 2011    Temat postu:

Witam wszystkich ja rowniez mam problem z tym dziadostwem wietrze mieszkanie caly dzien a pleśń i tak wychodzi mam juz serdecznie dość ;/
whisky79
PostWysłany: Śro 11:41, 06 Lut 2008    Temat postu:

jezdem

sprawa wygląda tak: po zastosowaniu domestosa rozcieńczonego lekko z wodą (wolałam "siłą" uderzyć) i przetarciu szmatką tym nawilżoną, grzyb zszedł łaskawie, ściana odzyskała swój kolor... także jakby śladu nie widać... zastanawiam się tylko, czy to już koniec? czy dziadostwo wylezie? ale... poczekamy, zobaczymy

na wszelki wypadek już poprosiłam mamę o kupno tych preparatów, które polecano wyżej, za kilka tygodni ona przyjeżdza do nas, więc jakby wylazło, to wtedy będę miała już inny "sprzęt" na to

miłego dzionka
dorcia
PostWysłany: Wto 23:24, 05 Lut 2008    Temat postu:

popieram i mam nadzieje ze rezultaty bede :)
mak4701
PostWysłany: Wto 22:22, 05 Lut 2008    Temat postu:

whisky79 napisał:
teraz tylko mój dwumetrowy Pan wróci z pracy (po co taboret )


Hehehehehe dobre dobre... no tak masz racje....
whisky79
PostWysłany: Wto 15:58, 05 Lut 2008    Temat postu:

ja mam taki nawyk, że jak tylko odprowadzę Małego do szkoły to wietrzę w całej chałupie, i to porządnie, bo lubię świeże powietrze

ale juz zapowiedziałam moim chłopakom, że w pierwszej wolnej chwili zaczynamy walkę z tym dziadostwem, domestos juz mam , teraz tylko mój dwumetrowy Pan wróci z pracy (po co taboret ), posili się i niszczymy mushroomy ścienne
dam jutro znać, jak pierwsze efekty - mam nadzieję, że będą
dorcia
PostWysłany: Wto 12:08, 05 Lut 2008    Temat postu:

mi niestey tez sie wtrynil do sypialni mysle ze to od lazienki (bo wylaz w okolicy wanny ) :-( narazie bardzo maly ale sciana jest wilgotna w tym miejscu

mam nadzieje ze sie szybko pozbedziemy
(aha dobrze jest tez wietrzyc mieszkanie jak najczesciej
mak4701
PostWysłany: Wto 10:22, 05 Lut 2008    Temat postu:

Anonymous napisał:
kupiła specjalne urządzenie które wciąga wode z powietrza i naprawde ta maszyna chodzi i pobiera tą wode. Grzyb to paskudna sprawa


A cóz to za urzadzenie?
whisky79
PostWysłany: Wto 8:16, 05 Lut 2008    Temat postu:

dziękuję za kolejną radę i przyznam się, że chyba spróbuję najpierw tym domestosem z wodą, bo to najszybciej będzie.
dziękuję jeszcze raz bardzo, bardzo
Gość
PostWysłany: Pon 22:24, 04 Lut 2008    Temat postu:

Jeszcze można zrobić mieszanke czyli pół na poł wody z domestosem. Ale koniecznie musi być pół na pół. I wymyć tego grzyba tą mała mieszanka i nie powinien powrócić. Koleżance specjalista tak kazał zrobić i oczywiście tak zrobiła i już 3 miesiące nie wyszedł Ale szczerze nie wiem jak długo to potrwa, mam nadzieje że już wcale nie wyjdzie I ten specjalista badał specjalnym urządzeniem ile wody jest w ścianie i 2 ściany ciągną skąś wode bo pod samym sófitem jest woda, kupiła specjalne urządzenie które wciąga wode z powietrza i naprawde ta maszyna chodzi i pobiera tą wode. Grzyb to paskudna sprawa
mak4701
PostWysłany: Nie 16:57, 03 Lut 2008    Temat postu:

Polecam sie przynajmniej JA :D
whisky79
PostWysłany: Nie 15:55, 03 Lut 2008    Temat postu:

kurczaczki, teraz to ja mam tu juz wszelka wiedzę na temat tego paskudztwa
dziękuję za rady i pędzę dzwonić do mamy , żeby paczkę szykowała
mak4701
PostWysłany: Nie 13:49, 03 Lut 2008    Temat postu:

Ja osobiscie bardzo POLECAM taki preparat
Wprowadzajac sie na te mieszkanie mialam wielki dylemat poniewaz te mieszkanie bylo bardzo zgrzybiale. W kazdym pomieszczeniu znalozlo sie to pskudztwo. Ale w jednym pokoju to byla jedna cala sciana w grzybie i 3 pozostale sciany tylko w niektorych miejscach. Ale mimo wszystko wprowadzilismy sie tam. Moja ciotka polecila mi wlasnie ten preparat i poprosilam swoje mamę aby kupila mi go w pL i przeslala. Jest on naprawde zajebisty bo wcale nic nie scierasz, nic nie zamalowujesz tylko podchodzisz i pryskasz, zamykasz pokoj na dwie godziny i to wszystko. Grzyb wchlania sie normalnie na waszych oczach. Tylko jest straszny smrod bo czuc strasznie chlorem. Ale sie oplaca bo jest skuteczny. Jak robilam remont w styczniu ub. roku i pryskalam tym preparatem wtedy - teraz juz minal rok zamieszkania i grzyb poraz drugi nie wyszedl. W pozniejszym czasie maz zauwazyl w lazience troche wiec wypryskal tam tym samym preparatem - tylko w lazience Ja pozniej zmywalam woda zeby nie daj Boze Julka sie gdzies sie nie dotknela. I tez do dzis nic nie ma.
Takze naprawde Polecam. Koszt jest niewielki bo rok temu ja placilam ok 15zł. A na jednej ze stron internetowych widze cene 12zł. W szafie leza dwie butelki - ot tak na wszelki wypadek niech sobie lezy.




A tutaj jego opis:
SAVO przeciw pleśni
preparat do natychmiastowej likwidacji pleśni i grzybów, bez skrobania wybiela, bez malowania do ścian i łazienek, czarnych nalotów na ścianach, kafelkach, w łazienkach koło wanien, umywalek, na meblach kuchennych, oknach, drzwiach itp.

Gotowy do użycia, wygodna aplikacja, stosowany jest do likwidacji pleśni, czarnych osadów na ścianach, kafelkach, w łazienkach koło wanien, umywalek, na meblach kuchennych, oknach, drzwiach itp.

Preparat ma wysokie właściwości bakteriobójcze, odświeża powierzchnie

Przyczyny powstawania pleśni i grzybów
- słaba wentylacja lub jej brak (szczególnie w pomieszczeniach typu: łazienka, kuchnia, pralnia)
- usterki konstrukcyjne (wadliwe wykonanie pokrycie, nieszczelne rynny lub rury spustowe itp.)

Rezultat
* nieestetyczny wygląd:czarne naloty pleśni.
* zniszczone materiały budowlane, odpadające tapety, tynki, łuszczenie powłok malarskich.

Zagrożenia zdrowia
zarodniki grzybów pleśniowych stanowią znaczną część kurzu domowego- jednego z najczęstszych przyczyn alergii (katar alergiczny, duszności, astma, zmiany w zatokach)

Rozwiązanie
Zabij pleśń "Savo przeciw pleśni"
Użyj Savo przeciw pleśni do likwidacji pleśni, grzybów, alg, mchów na ścianach, czarnych nalotów (pleśni) w szczelinach, fugach między kafelkami, w łazienkach, koło wanien, umywalek, sylikonów sanitarnych, na meblach kuchennych, oknach, drzwiach itp., nanosząc preparat poprzez natrysk w odległości 3-5 cm. Po 15-20 minutach możesz dane miejsce umyć wodą lub pozostawić preparat do wyschnięcia. Nie należy przed natryskiem usuwać pleśni (skrobać, zmywać), aby nie doszło do rozprzestrzenienia niebezpiecznych zarodników.

Skład
podchloryn sodu 47,2 g/l

Atesty
Pozwolenie MZ nr 0622/04

Okres ważności 12 m-cy

Opakowanie
0,5 l butelka ze spryskiwaczem, 0,5 l butelka uzupełniająca, 5 kg, 15 kg, 50 kg opakowania uzupełniające.
JUSTYNA170979
PostWysłany: Nie 13:01, 03 Lut 2008    Temat postu:

nie ma sprawy, mam nadzieje ze poskutkuje i maly brzdac przestanie smarkac :)

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group